„Trampolina na linach”

W Zakopanem miało miejsce trampolinowe spotkanie „Trampolina na linach”. Spotkanie dość niecodzienne, a to za sprawą atrakcji, a jednocześnie miejsca naszych prac- parku linowego. Trzeba przyznać, że były to intensywne trzy dni, które zapewne na długo pozostaną w pamięci uczestników.


Już pierwszego dnia pobytu szturmem ruszyliśmy na park.
Na początek poddani zostaliśmy drobnym zabiegom integracyjnym, tzw. team building, podczas których mieliśmy powtórkę ze „znajomości zegara” w związku z naprowadzaniem na cel kolegów z zasłoniętymi oczami i przypiętych do liny. Trzeba przyznać, że poszło świetnie – w końcu wolontariusze często się udają w nieznane na oślep!  Trochę dłuższej chwili potrzebowaliśmy na złożenie sześcianu z niesfornych klocków – po prostu klocków było za mało a pomysłów za dużo, czego organizatorzy nie przewidzieli, ale daliśmy radę. Po takiej rozgrzewce, wyścig na skrzynkach odbył się w tumanach kurzu i wtedy nie było już wątpliwości, że grupie siła!  


Jednak prawdziwym wyzwaniem były indywidualne pokonywanie parku linowego, które miało miejsce dnia drugiego. Mosty, kładki, belki, siatki, ekstremalne zjazdy…. nie zdradzając szczegółów, można powiedzieć, że okazały się być nie lada wyzwaniem i zmierzeniem się z własnymi słabościami i strachem. Choć w powietrzu, na linach było dość groźnie, najważniejsze, że na ziemi na każdego śmiałka czekała grupka kibicujących trampolinowych przyjaciół.  A popołudniu czkała na nas niespodzianka- malowanie na szkle! Odprężeni i zrelaksowani z frajdą oddaliśmy się szaleństwu twórczemu tworząc niepowtarzalną kolekcję wazonów.


A ci, którym było mało atrakcji, korzystając z prześlicznej pogody i cudowne górskie okolice, wybrali się w dzień wyjazdu na górską wyprawę.


Oj, jeszcze długo pozostanie nam w pamięci ten trampo-linowy weekend! Jeśli chcecie przekonać się jak się ba(wi)liśmy, zapraszamy serdecznie do galerii zdjęć z tego wyjątkowego pobytu w Zakopanem!