Wolontariusze bez granic-Opolskie 2009

Szturmem w opolskie
 - Czy mogę wyjechać z koleżanką? Kiedy mogę wyjechać? Ale gdzie jest haczyk? - te i inne pytania zadawali naszej trampolinowej ekipie uczniowie opolskich szkół średnich. Opowiedzieliśmy o wolontariacie europejskim i inicjatywach młodzieżowych tysiąc czterystu dwudziestu siedmiu uczniom. Podczas opolskiej promocji Programu „Młodzież w działaniu” odwiedziliśmy jedenaście szkół w dziesięciu miejscowościach. Całość trwała pięć dni, a było nas tylko sześcioro.
 Trampolina po raz trzeci wyruszyła w podróż promującą wolontariat europejski, byliśmy już na Podlasiu, Podkarpaciu, a w tym roku (wrzesień 2009) wyruszyliśmy na opolszczyznę. Projekt, tradycyjnie już nazwany „Wolontariusze bez granic”, zrealizowaliśmy we współpracy z Narodową Agencją Programu „Młodzież w działaniu”. Celem projektu jest promocja wolontariatu europejskiego, co jest też jednym ze statutowych celów Trampoliny. W tym roku do podróży dołączyła też Akcja 1.2. Programu czyli Inicjatywy Młodzieżowe.
 Naszą ekipę tworzyło pięcioro byłych wolontariuszy (obecnych i miejmy nadzieję przyszłych członków Trampoliny) - Aleksandra, Basia, Kasia, Monika i Remik oraz Arsid, który właśnie kończył swój projekt w Polsce. Przez tydzień poruszaliśmy się po opolszczyźnie srebrnym busem, zatrzymując się w szkołach średnich, aby opowiedzieć uczniom o tym, czym jest Wolontariat Europejski i co zrobić, żeby wziąć w nim udział. Równocześnie Monika przedstawiała możliwości, jakie Program „Młodzież w działaniu” daje młodym ludziom w ramach akcji 1.2. Na ostatnie dni opolskiej podróży do naszej ekipy dołączyła Magda, koordynatorka wymienionej akcji. Przejęła zadania Moniki i prowadziła zajęcia na temat inicjatyw.
 Spotkaliśmy się w Krakowie, skąd ruszyliśmy do Ściborza, gdzie zamieszkaliśmy w starym pałacu. Spędziliśmy pracowite godziny przedstawiając się sobie nawzajem i integrując, uzupełniając wiedzę na temat zasad Programu oraz ruszając na spacery z pirenejskimi psami górskimi, których mieszkało tam osiem (a sześć z nich to nasi ulubieńcy - szczeniaki!). W poniedziałkowy poranek ruszyliśmy do pierwszej szkoły i tak codziennie odwiedzaliśmy dwie.  W każdej z nich podczas dwóch lekcji spotykaliśmy się z uczniami najstarszych klas, przedstawialiśmy im warunki programu, korzyści, jakie daje oraz opowiadaliśmy, co nam przyniósł wolontariat.
 Uczniowie z zainteresowaniem wysłuchiwali opowieści, zadawali pytania, dopytywali o szczegóły, dokonywali analizy, co bardziej się opłaca - wolontariat czy wyjazd do pracy np. do Holandii. Niejeden stwierdził to ten wyjazd na wolontariat przynosi mi więcej korzyści. Staraliśmy się pokazać im, jakie mają możliwości. Naszym celem było przekazanie informacji, danie możliwości wyboru. Najlepszym sposobem przekonania kogoś do jakiejś akcji jest pokazanie jej na przykładzie. Dlatego sami będąc beneficjentami Programu „Młodzież w działaniu” jesteśmy jednym z lepszych źródeł informacji o wolontariacie europejskim. Znamy zasady Programu, ale przede wszystkim przeżyliśmy go sami, wiemy, jakie korzyści im przyniósł, z jakimi trudnościami musieliśmy się mierzyć i dlaczego tak bardzo chcielibyśmy pojechać jeszcze raz!
 Celem projektu „Wolontariusze bez granic” było dotarcie do różnych grup młodzieży, pochodzących z różnych środowisk. Udało nam się ten cel osiągnąć!  Byliśmy w szkołach różnego typu: liceach ogólnokształcących, profilowanych, technikach, szkołach rolniczych. W każdej zostaliśmy przyjęci z zainteresowaniem zarówno przez uczniów, jak i grono pedagogiczne. Wielu z nauczycieli i pedagogów żałowała, że tylko kilka klas i tylko w tym roku mogło usłyszeć o Programie. Wszędzie zostawialiśmy materiały na temat Programu „Młodzież w działaniu” i konkretnie dwóch promowanych akcji - wolontariatu europejskiego oraz inicjatyw młodzieżowych. Tak więc informacje te mogą być szerzone dalej. Na trasie podróży znalazł się Otmuchów, Nysa, Głubczyce, Kędzierzyn-Koźlu, Strzelce Opolskie, Zawadzkie, Olesno, Kluczbork, Namysłów i Brzeg.
 Ostatniego dnia opolskiej podróży rozbiliśmy obóz przed centrum handlowym Solaris w okolicach opolskiego rynku. Chcieliśmy dotrzeć z informacją na temat możliwości, jakie daje Program, do przechadzającej się młodzieży. Staraliśmy się przykuć uwagę przechodniów swoimi pomarańczowymi koszulkami oraz flagami. Pomagała nam także grupa inicjatyw młodzieżowych  , która wykonywała akrobacje uliczne. Chłopcy skakali po chodnikach i odbijając się od ścian, czym niewątpliwie zwracali na siebie uwagę. Podczas kilku sobotnich godzin informację na temat Programu otrzymało kolejne kilkadziesiąt osób.
 Mamy nadzieję, że to nie była nasza ostatnia podróż promująca wolontariat i że kolejnym razem wyruszy nas więcej!

Basia Krywoszejew