
Chcemy Was zachęcić do realizacji mini-projektów w ramach działalności grup lokalnych TRAMPOLINY.
Mini-projekty mają na celu integrację grupy lokalnej oraz współpracę z aktualnymi wolontariuszami EVS w Waszej okolicy. Jeżeli macie pomysł na realizację jakiegoś ciekawego pomysłu, niewymagającego dużych nakładów finansowych i spełniającego powyższe warunki, to wypełnijcie formularz i prześlijcie go na adres: info@trampolina.org.pl
Maksymalna wysokość dofinansowania pojedynczej akcji to 100 Euro (czyli około 380 zł). Formularz przyślijcie co najmniej na 3 tygodnie przed planowanym rozpoczęciem działań.
Realizowane projekty powinny odbyć się w przedziale czasowym od maja 2006 do końca września 2007.
Jeżeli macie pytania i wątpliwości to piszcie na adres: przemek@trampolina.org.pl
W tym dziale będziemy również opisywać i przedstawiać Wasze pamysły!
POWODZENIA
2 czerwca 2006, Kraków - Przez żołądek do serca
Grupa byłych oraz aktualnych wolontariuszy spotkała się w Krakowie, gdzie przygotowała przeróżne potrawy (głównie kuchni francuskiej). Niestety ulewa uniemożliwiła zorganizowanie ogniska, więc grupa zmuszona była do wciśnięcia się do pokoju jednej z dziewczyn grupy krakowskiej. Było mało miejsca, ale może dzięki temu można się było lepiej poznać.
Zdjęcia z projektu możesz zobaczyć tutaj
10 - 11 czerwca 2006, Sielpia - plenery podłódzkie
Integracyjno poznawczy wyjazd w region. Wypad bardzo się udał wzięło w nim udział 16 osób (aktualni wolontariusze z Łodzi oraz dwójka z Mikuszewa). W trakcje wyjazdu dokonaliśmy podsumowania naszej działalności [jako grupy lokalnej w Łodzi]: zrealizowane trzy międzynarodowe wieczorki - które były naszym największym osiągnięciem. Nasza przyszłość wiąże się z inną grupą wolontariuszy gdyż obecna jest na końcowym etapie swojego EVSu w Polsce. Wyjazd był super- spędziliśmy dwa cudowne dni nad jeziorem w Sielpi, naszą integrację wspomagały gitara, wielki bęben oraz rekwizyty żonglerskie.
Zdjęcia z projektu możesz zobaczyć tutaj
23 czerwca 2006, Warszawa - piknik świętojański
TRAMPOLINOWA silna reprezentacja w postaci Adama, Kingi i Pawła (w kolejności alfabetycznej:) oraz osób z TRAMPOLINĄ zaznajomionych poprzez zaznajomienie z nami (czyli Agnieszki i Darii) spotkała się na pętli autobusowej przy Parku Szczęśliwickim. Po krótkiej naradzie wyruszyliśmy na poszukiwanie posiłku. I tak, z powodu braku grillowanej kaszanki, trafiliśmy na teksańskie i luizjańskie pyszności do Różowego Flaminga. W Flamingu było bardzo przyjemnie. Potem udaliśmy się na poszukiwanie kwiatów (ale nie paproci tylko takich zwykłych, do wianków). A potem to już tylko ciężka praca. I w końcu wianki zostały rzucone… na wodę, a my im dzielnie kibicowaliśmy. Potem wianki płynęły i płynęły i płynęły… Świeczki się paliły i paliły i paliły… Zgadnijcie czyja zgasła jako pierwsza ;) A potem tak trudno było nam się rozstać, że jeszcze na chwilę zajrzeliśmy do Flaminga.
Zdjęcia z projektu możesz zobaczyć tutaj




