Topienie Marzanny 2008

W tym roku pierwszy dzień wiosny wypadł akurat w okresie świąt wielkanocnych. Nie chcąc, aby ominęło nas powitanie upragnionej wiosny i tym samym okazji do spotkania, zdecydowaliśmy się utopić Marzannę po terminie:). W dniu, który wyznaczyliśmy na spotkanie, pogoda była mało wiosenna. Wykonaliśmy wspólnymi siłami Marzannę i podarzyliśmy z nią w kierunku Wisły, wzbudzając tym samym zdziwienie mijających nas na ulicy ludzi. Nasza Marzanna zrzucona została do rzeki z mostu łazienkowskiego. Przemoczeni po topieniu udaliśmy się na wspólną kolację, aby miło zakończyć ten dzień. Już następnego ranka zauważyliśmy efekty pojawiło się słońce, a temperatura znacznie wzrosła.