
Seminarium w Lanckoronie

Nasze seminarium rozpoczęło się miłą wiadomością o udanej rejestracji w warszawskim KRS - mamy osobowość prawną, a na TRAMPOLINIE leżą nasze najważniejsze dokumenty.

Nasze seminarium było bardzo kreatywne. Naprawdę wiele się działo i wiele nowych ciekawych idei powstało.

Miłą i kreatywną atmosferę pomogły nam zbudować nasze trenerki: Marta Godzisz i Ewa Gientka (na zdjęciu: Ewa)

Uczyliśmy się negocjacji, ale czasami bywało ciężko z naszym przekonywaniem, zwłaszcza jeśli przeciwnikiem była Agata.

A tutaj robimy "kroczącego węża" - budujemy profesjonalny zespół :)


A tutaj robimy "kroczącego węża" - budujemy profesjonalny zespół :)

Kawa i nasze drugie śniadanie ratowały w nawale intensywnej pracy.


A wieczorami miejscowa knajpa zapełniała się ex(tra) wolontariuszami

Tutaj piszemy sobie czułe słówka, by w chwilach zwątpienia popatrzeć na nasze motywatory.


Tutaj piszemy sobie czułe słówka, by w chwilach zwątpienia popatrzeć na nasze motywatory.

Udało się nam zbudować sieć i mamy nadzieję, że pomimo tych wielokilometrowych odległości od siebie, pozostaniemy razem.


Jednym słowem - BYŁO PIĘKNIE





